- Uśmiechnij się dziecko - te ostre słowa wypłynęły jak żrący kwas z ust wysokiej kobiety, o surowym wyrazie twarzy. Otaczała ją chłodna aura budząca niepokój, odbierając wszelką siłę.
- Tak? - rudowłosa dziewczynka, delikatnie uniosła kąciki ust.
- Bardziej.
- Teraz może być? - zapytała się niepewnie, starając się utrzymać ten sam wyraz twarzy, co chwilę temu. Nie cierpiała tego, nie lubiła się uśmiechać.
- Spójrz w moją stronę - oznajmił przyjaźnie fotograf, delikatnie podnosząc rękę. Dziewczyna zaś skierowała swój pusty wzrok w jego stronę. Wyprostowała się.
- Raz… Dwa… i… - zatrzymał się na chwilę mężczyzna - trzy! - blask aparatu oślepił rudowłosą, jednak nawet nie odważyła się mrugnąć. Bała się gniewu swojej matki, która wszystko bacznie obserwowała.
- Czy mrugnęła? - zapytała się, zbliżając się do fotografa, niemalże wpychając nos, tam, gdzie nie powinna.
- Nie proszę pani, nie wydaje mi się - odpowiedział twierdząco, po czym pokazał rodzicielce rezultaty. Kobieta delikatnie zmarszczyła czoło. Sharon, tak było na imię młodej, siedemnastoletniej modelce przełknęła głośno ślinę.
- Nie mrugnęła, ale okropnie wygląda na tym zdjęciu - oznajmiła zdegustowana.
- Nie rozumiem.
- Ach, to nie wina pana - szybko wyjaśniła, kładąc dłoń na jego ramieniu. - Córka jest po prostu zmęczona - dodała, patrząc na nią piorunującym wzrokiem. Mężczyzna otworzył delikatnie usta, chcąc zaprotestować, ale dziewczynka pierwsza zareagowała na mało przyjemną uwagę.
- Przepraszam mamo, jestem po prostu zmęczona szkołą - westchnęła zrezygnowana, spuszczając głowę. Bała się reakcji matki na jej słowa.
- Zmęczona po szkole? - jej głos był przesiąknięty sarkazmem i złością. - Ty zmęczona po szkole? Naprawdę? Nie masz już lepszych wymówek na twoją ignorancję w stosunku do swojej przyszłej kariery? - dodała, patrząc z niedowierzaniem na swój “największy skarb.”
- Przepraszam…- jej głos drżał. Bała się.
- A co ja mam powiedzieć? Nie mam tylko jednej rzeczy na głowie jak ty. Przestań się nad sobą użalać, tylko bierz się do roboty! - warknęła, a po drobnym i kruchym ciele dziewczyny przeszedł dreszcz. Nic więcej nie powiedziała. Ponownie się wyprostowała i delikatnie uniosła kąciki ust, aby powstał piękny uśmiech. Fotograf wykonał kolejne serie zdjęć. Ciągle coś w nich nie pasowało w oczach dorosłej kobiety. Sharon przyglądała się i nasłuchiwała się narzekaniom jej matki, która potrafiła się doczepić nawet do najmniejszych szczegółów.
- Niech pani nie będzie już taka surowa, pani córka wygląda olśniewająco - powiedział fotograf, skrywając w głosie nutkę współczucia.
- Ona ma być idealna - słowo “idealna” zostało niemalże przeliterowane i podkreślone wiele razy. Nie było trzeba być kimś o bardzo wysokim ilorazie inteligencji, aby wiedzieć, że nic na świecie nie jest idealne.
- Zdjęcie jest idealne - oznajmił spokojnym głosem mężczyzna, przyglądając się obrazkom. Zrozumiał, że matce nie zależało na perfekcyjnym odzwierciedleniu rzeczywistości, lecz na wyidealizowanie jej córki.
- Jednak widać Sharon zmarszczkę - pochyliła się nad nim, pokazując palcem na mikroskopijną rysę na jej twarzy. - O tu, widzi pan? - zapytała się, niemalże wymuszając na swoim rozmówcy poparcie jej opinii.
- Usunę to - rzucił już trochę od niechcenia. Widział, jak dziewczyna się męczyła, aby wpasować się w definicję ideału jej matki. Rudowłosa spojrzała na fotografa z wdzięcznością. Cieszyła się, że chciał ją udoskonalić, zrobić z niej idealną dziewczynę z nieskazitelną skórą.
Mój pierwszy komentarz: pamiętaj, oszczędność słów jest cnotą, jeśli można coś przekazać w mniejszej ilości słów, spróbuj to zrobić.
OdpowiedzUsuńPo drugie - unikamy powtórzeń.
Po trzecie - pozostaw coś czytelnikowi, narrator nie musi tłumaczyć wszystkich reakcji bohaterów. Dialog jest po to, żeby bohaterowie i łączące ich relacje ukazały się czytelnikowi poprzez to, co i jak mówią postacie. Tak więc nie musisz pisać, że dziewczyna nie dopasowała się do ideału stworzonego przez matkę - tego czytelnik się domyśla.
Zadanie - ten sam dialog - poprawić, by miał mniej słów.
Dobrze budujesz napięcie między postaciami, wzmocnij je jeszcze właśnie poprzez to, jak prowadzisz dialog. Zredukuj wypowiedzi i komentarze narratora.