piątek, 26 października 2018

Dialog - wersja 1

- Uśmiechnij się dziecko - te ostre słowa wypłynęły jak żrący kwas z ust wysokiej kobiety, o surowym wyrazie twarzy. Otaczała ją chłodna aura budząca niepokój, odbierając wszelką siłę.
- Tak? - rudowłosa dziewczynka, delikatnie uniosła kąciki ust.
- Bardziej.
- Teraz może być? - zapytała się niepewnie, starając się utrzymać ten sam wyraz twarzy, co chwilę temu. Nie cierpiała tego, nie lubiła się uśmiechać.
- Spójrz w moją stronę - oznajmił przyjaźnie fotograf, delikatnie podnosząc rękę. Dziewczyna zaś skierowała swój pusty wzrok w jego stronę. Wyprostowała się.
- Raz… Dwa… i… - zatrzymał się na chwilę mężczyzna - trzy! - blask aparatu oślepił rudowłosą, jednak nawet nie odważyła się mrugnąć. Bała się gniewu swojej matki, która wszystko bacznie obserwowała.
- Czy mrugnęła? - zapytała się, zbliżając się do fotografa, niemalże wpychając nos, tam, gdzie nie powinna.
- Nie proszę pani, nie wydaje mi się - odpowiedział twierdząco, po czym pokazał rodzicielce rezultaty. Kobieta delikatnie zmarszczyła czoło. Sharon, tak było na imię młodej, siedemnastoletniej modelce przełknęła głośno ślinę.
- Nie mrugnęła, ale okropnie wygląda na tym zdjęciu - oznajmiła zdegustowana.
- Nie rozumiem.
- Ach, to nie wina pana - szybko wyjaśniła, kładąc dłoń na jego ramieniu. - Córka jest po prostu zmęczona - dodała, patrząc na nią piorunującym wzrokiem. Mężczyzna otworzył delikatnie usta, chcąc zaprotestować, ale dziewczynka pierwsza zareagowała na mało przyjemną uwagę.
- Przepraszam mamo, jestem po prostu zmęczona szkołą - westchnęła zrezygnowana, spuszczając głowę. Bała się reakcji matki na jej słowa.
- Zmęczona po szkole? - jej głos był przesiąknięty sarkazmem i złością. - Ty zmęczona po szkole? Naprawdę? Nie masz już lepszych wymówek na twoją ignorancję w stosunku do swojej przyszłej kariery? - dodała, patrząc z niedowierzaniem na swój “największy skarb.”
- Przepraszam…- jej głos drżał. Bała się.
- A co ja mam powiedzieć? Nie mam tylko jednej rzeczy na głowie jak ty. Przestań się nad sobą użalać, tylko bierz się do roboty! - warknęła, a po drobnym i kruchym ciele dziewczyny przeszedł dreszcz. Nic więcej nie powiedziała. Ponownie się wyprostowała i delikatnie uniosła kąciki ust, aby powstał piękny uśmiech. Fotograf wykonał kolejne serie zdjęć. Ciągle coś w nich nie pasowało w oczach dorosłej kobiety. Sharon przyglądała się i nasłuchiwała się narzekaniom jej matki, która potrafiła się doczepić nawet do najmniejszych szczegółów.
- Niech pani nie będzie już taka surowa, pani córka wygląda olśniewająco - powiedział fotograf, skrywając w głosie nutkę współczucia.
- Ona ma być idealna - słowo “idealna” zostało niemalże przeliterowane i podkreślone wiele razy. Nie było trzeba być kimś o bardzo wysokim ilorazie inteligencji, aby wiedzieć, że nic na świecie nie jest idealne.
- Zdjęcie jest idealne - oznajmił spokojnym głosem mężczyzna, przyglądając się obrazkom. Zrozumiał, że matce nie zależało na perfekcyjnym odzwierciedleniu rzeczywistości, lecz na wyidealizowanie jej córki.
- Jednak widać Sharon zmarszczkę - pochyliła się nad nim, pokazując palcem na mikroskopijną rysę na jej twarzy. - O tu, widzi pan? - zapytała się, niemalże wymuszając na swoim rozmówcy poparcie jej opinii.
- Usunę to - rzucił już trochę od niechcenia. Widział, jak dziewczyna się męczyła, aby wpasować się w definicję ideału jej matki. Rudowłosa spojrzała na fotografa z wdzięcznością. Cieszyła się, że chciał ją udoskonalić, zrobić z niej idealną dziewczynę z nieskazitelną skórą.

czwartek, 25 października 2018

Witajcie!

Witajcie zabłąkane duszyczki,

jestem Yoni i jestem uczennicą liceum. Niektórzy mogą mnie znać pod pseudonimem Olivia, którym posługuję się na paru portalach społecznościowych RPG. Interesuję się od dłuższego czasu pisarstwem. Jednak przywiązywałam aż takiej uwagi do swoich tekstów. Zazwyczaj traktowałam to jako zwykłe pisanie dla zabicia czasu. Od pewnego okresu, zaczęłam przywiązywać uwagę do swoich "dzieł", przez co odczuwam potrzebę doskonalenia swoich zdolności. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Polką nie jestem, chcę w ten sposób udoskonalić swoją polszczyznę.
Z pomocą mojej wspaniałej polonistki będę ćwiczyć różne techniki pisarstwa.

Życzę miłego dnia~

"Tęsknota" - taki trochę fan fiction.

Siedziałam w łóżku, trzymając w dłoni ramkę ze wspólnym zdjęciem z moim zmarłym narzeczonym. Oboje byliśmy uśmiechnięci, jego silne ramio...